Na naukę ... nigdy nie jest za późno

Specjaliści alarmują, że kryzys związany z brakiem we własne umiejętności dotyka coraz to młodszych ludzi. Współcześnie wiele mówi się o tzw. kryzysie ćwierćwiecza. To właśnie w wieku dwudziestu pięciu lat najczęściej zaczynamy mieć wrażenie, że umiemy za mało, zaczyna nam doskwierać uporczywe parcie na sukces. Najlepiej w jak najmłodszym wieku. Dodając do tego kiepską sytuację na rynku pracy oraz brak własnego mieszkania (współczesny Polak wyprowadza się od rodziców dopiero w okolicach dwudziestego ósmego roku życia) i mamy przepis na spadek automotywacji i lęki egzystencjalne.

Braki w wykształceniu

Przyzwyczailiśmy się do kojarzenia wykształcenia z sukcesem. Zgadza się to zresztą ze statystyką – dochody w pewnym stopniu korelują z wyzyskanym wykształceniem. A dokładnie, osoby o wykształceniu niższym i średnim zarabiają mniej, niż te z wykształceniem wyższym.

Należy jednak zdać sobie sprawę, że ta statystyka zawiera mnóstwo niejawnych danych. Przykładowo, u kobiet powodem rezygnacji z dalszego kształcenia bywa ciąża. I chociaż jak najbardziej można zostać młodą mamą, skończyć studia i rozwinąć karierę lub własny biznes, dla wielu kobiet urodzenie dziecka wiąże się z mocnym pogorszeniem sytuacji materialnej, przez co, z braku wyboru, koniecznością podjęcia pracy niskopłatnej i wycieńczającej.

Innymi słowy, decydują nie tyle braki w wykształceniu, a możliwość rozwoju i ustabilizowana sytuacja finansowa. Jeśli nie posiadasz wykształcenia, jednak dysponujesz czasem, jesteś w lepszej sytuacji niż ktoś, kto nie ma czasu i pieniędzy na dodatkowe dokształcanie się.

 Braki w wiedzy

Jednym ze słynniejszych błędów poznawczych jest efekt Dunninga-Krugera. To obszernie udokumentowane zjawisko psychologiczne polegające na tym, że osoby posiadające niskie kompetencje w danej dziedzinie nie dostrzegają braków w swojej wiedzy, natomiast wykwalifikowani specjaliści wręcz przeciwnie, mają zaniżone mniemanie o własnych zdolnościach.

Na efekt Dunninga-Krugera składa się wiele czynników. Po pierwsze, lubimy mieć wrażenie ponadprzeciętności. Nawet jeśli nasze umiejętności w danej dziedzinie są nikłe, mało kto umie uczciwie przyznać przed samym sobą, że znalazł się w dolnych 25 procentach stawki. Takie osoby najczęściej obstawiają wynik znajdujący się trochę ponad średnią – w górnych 50-60%.

Z drugiej strony osoby faktycznie posiadające ponadprzeciętne wyniki poproszone o ocenę zaniżają swoje kompetencje o średnio 10%. Im więcej wiemy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę z ogromu wiedzy, której jeszcze nie posiadamy, mniej trafnie także typujemy średni poziom wiedzy w danej dziedzinie w społeczeństwie. W przypadku górnego pułapu wyników dochodzi jeszcze poczucie skromności – mało kto odważa się przyznać, że mógł być najlepszy. Zwłaszcza, gdy dochodzi obawa związana z weryfikacją założeń. A nuż poszło dużo gorzej, niż sądzi i tylko się ośmieszy?

Podsumowując, samo to, że uważasz, że obiektywnie oceniasz swoje braki w wiedzy niekoniecznie zgrywa się ze statystyką. Większość ludzi albo siebie nie docenia, albo wręcz przeciwnie, przecenia.

 

Wszystko idzie do przodu … oprócz mnie

Wbrew temu, co się nam często wydaje, świat jest pełen stagnacji. Stagnacja się jednak źle sprzedaje. Tak jak osoby badane przez Dunninga i Krugera, nie lubimy myśleć, że pozostajemy w tyle, pragniemy więc chociaż symbolicznie ulokować się na przodujących miejscach w jakimś wyścigu. Stąd wielka popularność tzw. „watowego rozwoju osobistego”, który nie sprawia, że rzeczywiście się rozwijasz, ale daje Ci takie złudzenie poprzez powtarzanie formułek i przykładanie wagi do mało znaczących szczegółów. Dobrze jest uwierzyć, że jest się panem świata i zwycięzcą, bo specjalista na kursie rozwoju osobistego powiedział, żebyś nosił białe koszulki, bo biel symbolizuje otwartość i profesjonalizm. Więc codziennie zakładasz białe polo i oto jesteś na drodze wyjątkowości, nie robiąc niczego.

 Czy na naukę jest za późno?

Jedynymi czynnikami ograniczającymi nas w nauce są możliwości umysłowe, czas, chęci i ewentualne wydatki związane ze zdobywaniem wiedzy.

Oznacza to, że tak naprawdę na naukę jest za późno jedynie wśród osób, u których doszło już do nieodwracalnych zmian z mózgu uniemożliwiających bardziej zaawansowane czynności umysłowe (np. z powodu późnego stadium Alzheimera). U wszystkich innych jest to raczej kwestia wygospodarowania odpowiednich środków. Z wiekiem jednak zazwyczaj przybywa nam zobowiązań, zarówno rodzinnych, jak i zawodowych. Pojawia się wypalenie, stres. W takich warunkach nauka może być środkiem do przełamania rutyny, nadaniu nowego celu w życiu.

 

 Nie, nie jestem za stary!

Gdy ktoś argumentuje, że jest za stary na naukę, zazwyczaj nie ma na myśli samej umiejętności nauczenia się nowych rzeczy. Częściej chodzi o poczucie, że ma się już tyle lat, a teraz zaczyna się zgłębiać dziedzinę, w którym osoby początkujące w jego wieku stanowią znaczną mniejszość. Ludzie w wieku średnim i starsi często wychodzą z przekonania, że powinni być autorytetami lub ekspertami i źle czują się w sytuacji, gdy osoby młodsze o kilkadziesiąt lat przewyższają ich umiejętnościami.

Należy uświadomić sobie, że w większości dziedzin wiek nie ma znaczenia, ważne są za to lata doświadczenia. Przykładowo, człowiek naturalnie rozwija swoje umiejętności rysowania do około szesnastego roku życia, po czym bez dalszych ukierunkowanych ćwiczeń ulegają one stagnacji. Sześćdziesięciolatek naturalnie rysuje więc niewiele lepiej niż szesnastolatek i o wiele gorzej niż osiemnastolatek zdający na ASP. Ta różnica może godzić w nasze ego, nie zmienia to jednak faktu, że jest prosty i konkretny powód, dla którego osoba młodsza jest w czymś lepsza od nas – ma za sobą lata ćwiczeń, być może dodatkowych lekcji lub specjalistyczne wykształcenie.

Podsumowując zdobyte informacje – nasze problemy z nauką zazwyczaj nie wynikają z braku umiejętności nauki. Mamy problem z określeniem poziomu własnych umiejętności, czujemy presję społeczną, która ma nas popchnąć do rozwoju, ale tak naprawdę głównie nas ogranicza. Im jesteśmy starsi, tym bardziej pokutuje w nas przekonanie, że powinniśmy już wszystko umieć i nie wypada uczyć się od osób młodszych. Dodatkowo często nie zdajemy sobie sprawy, że za wieloma decyzjami związanymi z nauką i wykształceniem stoją inne, niejawne czynniki. Na naukę jednak prawie nigdy nie jest za późno, musimy mieć jednak odpowiednie warunki (materialne oraz psychiczne) aby uczyć się efektywnie.