Automotywacja... jak ją w sobie znaleźć?

Motywacja jest czymś, co wypracowujemy sobie już we wczesnym dzieciństwie. Gdy dorastamy, uczymy się przekładać motywację zewnętrzną (jeśli nie posprzątam pokoju, tata da mi szlaban) na motywację wewnętrzną (posprzątam pokój, bo nie chcę spać w brudnym pokoju). Co jednak, jeśli brakuje nam motywacji do działania?

Nic mi się w życiu nie udaje… dlaczego …?

 

Zdarza się, że na skutek czynników niezależnych od nas, nie udało nam się wypracować odpowiednich mechanizmów odpowiedzialnych za motywację wewnętrzną. Powodów może być wiele. Schorzenia cechujące się deficytem uwagi lub uczenia się (np. ADHD) obniżają naszą motywację poprzez problemy ze skupieniem się na czynnościach, które wykonujemy.
Niektórzy cierpią także na wyuczoną bezradność – nabytą w dzieciństwie przekonanie, że nasze działanie nic nie zmieni. Osoby dotknięte wyuczoną bezradnością potrafią w logiczny sposób wskazać przyczynę i skutek swojego działania, nie czują jednak tego połączenia na poziomie emocjonalnym, przez co nie mają motywacji do działania.

Obniżeniem napędu – w psychologii napędem określa się chęć do działania – charakteryzują się także niektóre zaburzenia psychiczne. Najpopularniejszym zaburzeniem wpływającym na napęd jest depresja. Warto pamiętać, że osoby cierpiące na brak motywacji, chęci do działania i mające permanentny problem ze skupieniem się powinny poszukać pomocy u specjalisty. Choroby natury psychicznej powinno się leczyć w ten sam sposób, co fizyczne rany, a więc z pomocą lekarzy, nie Internetu.

Co jednak zrobić, gdy jesteśmy jednostką w pełni zdrową, a jednak mamy wrażenie, że nic nam w życiu nie wychodzi? Powodem może być brak działania lub działanie ukierunkowane nieodpowiednio, a więc niedające satysfakcjonujących rezultatów.

 Ok… zróbmy to

Rozpoczęcie jakiegoś działania jest zmianą, a niektórzy ludzie źle znoszą zmiany. Zwłaszcza zmiany niekomfortowe i wymagające wysiłku na start. Przykładowo, rozpoczynamy naukę nowego języka – jesteśmy jednocześnie podekscytowani, ale z drugiej strony wiemy, że jeszcze przez długi czas będziemy znać ten język dość kiepsko, kaleczyć jego gramatykę i wymowę. Gdy sobie to uświadomimy, motywacja się wypala.

Z jeszcze innym powodem braku chęci działania mamy do czynienia w sytuacji, gdy wiemy, co chcemy zrobić, ale nie wiemy, jak zacząć. Przykładowo, programowanie wydaje się nam ciekawym i przynoszącym niezłe dochody zajęciem. Nie mamy jednak o nim pojęcia, więc nawet nie jesteśmy w stanie określić, czego powinniśmy się nauczyć na początku. W rezultacie nasz plan nauki przestaje istnieć zanim się rozpocznie na dobre.

Jeszcze innym problemem jest przytłoczenie drogą, która nas czeka, jeśli chcemy osiągnąć biegłość w danej dziedzinie. Chcielibyśmy zacząć rysować, ale nawet nie potrafimy nakreślić ścieżki, którą musielibyśmy przejść. Znamy swoje umiejętności początkowe (kiepskie) i ewentualny poziom, na którym bylibyśmy zadowoleni z rezultatów swojej pracy, jednak umyka nam wszystko, co jest pomiędzy.

Jak rozwiązać wszystkie te problemy? Aby rozpocząć i trzymać się wyznaczonego kursu, przyda się pomoc zewnętrzna. Może być to platforma szkoleniowa, podręcznik, grupa wsparcia. Natomiast zamiast skupiać się nadmiernie na planie na najbliższe lata, naukę warto dzielić na małe, łatwe do objęcia umysłem kawałki – na kwadranse, godziny, strony podręcznika, niewielkie zagadnienia do opanowania. W taki sposób mniej skupiamy się na własnych lękach i braku motywacji do działania.

Działam, ale tracę anergię – czym jest automotywacja?

Słomiany zapał jest zmorą naszych czasów. Jesteśmy przyzwyczajeni do natychmiastowej gratyfikacji i silnych bodźców. Media społecznościowe zapewniają nam szybką satysfakcję w postaci lajków, serduszek i komentarzy, dzięki platformom streamingowym nie musimy rezerwować czasu w ciągu dnia na ulubiony serial, gry zapewniają ciągle bodźce za sprawą wirtualnych nagród, leveli, punktów doświadczenia. Nasza muzyka jest głośniejsza niż muzyka naszych rodziców, przyswajamy informacje szybkim strumieniem, którzy nie pozostaje długo w naszych głowach. Bardzo trudno znaleźć nam motywację, bo nie jesteśmy przygotowani do utrzymywania długotrwałej motywacji bez mocnych, zewnętrznych bodźców.

Najprostsza metodą na zapewnienie automotywacji jest poszukanie czegoś, co zapewni nam te bodźce. Można, oczywiście, ćwiczyć automotywację samą w sobie, jednak tutaj dochodzimy do rekurencji – aby uczyć się automotywacji potrzebujemy automotywacji. Zdecydowanie prostszą drogą do zdobycia płynącej z wnętrza chęci do działania, jest zapewnienie bodźców, które będą ją wspierać.

Możemy więc sięgnąć po metody wizualizacji – zapisywać każde wykonane zadanie w blokach, aby widzieć wyraźnie nasze postępy. Przydatnym narzędziem są też nagrody. Każde większe zadanie warto podzielić na mniejsze części – im mniej mamy motywacji do działania, tym na mniejsze części powinniśmy je dzielić. Ważne, aby wypracować sobie rutynę – jeśli masz siłę jedynie na pięć minut ćwiczeń, ćwicz po pięć minut, ale codziennie, aż do chwili, gdy poczujesz się na siłach ćwiczyć dziesięć minut dziennie.


Jest dobrze, ale jak utrzymać automotywację

Mogłoby się wydawać, że duża nagroda, odległa w czasie, będzie dostateczną motywacją samą w sobie. Problem w tym, że większość ludzi mających problemy z motywacją ma je właśnie dlatego, że nie potrafią utrzymać jej dostatecznie długo. Odległy cel jest, no cóż, odległy.

Dlatego lepiej skupiać się na celach dziennych, ale notować je – za pomocą kartek, kresek w notatniku, odkładanych pięciogroszówek – aby w końcu widzieć, jak codzienna aktywność przynosi owoce w postaci rosnącego potwierdzenia naszych postępów.

Jedną z lepszych metod takiego planowania jest Kanban, oryginalnie wymyślona w celu sterowania produkcją. W najprostszej swojej postaci Kanban dzieli się na trzy tabelki – „do zrobienia”, „w toku” i „zrobione”. W przedsiębiorstwie tablica Kanban służy do optymalizacji zarządzania, bywa jednak przydatna w utrzymaniu automotywacji. Wystarczy, aby w tabeli „do zrobienia” dawać bieżące zadania – poprzez bieżące rozumiemy takie, które mamy zamiar wykonać w najbliższym czasie, nie plany na rok czy miesiąc. Kartkę z opisem zadania przekładamy do tabeli „w toku”, a później „zrobione”, przy czym wszystkie zakończone projekty kolekcjonujemy – niekoniecznie na samej tablicy. W taki sposób możemy przez długi czas dawkować sobie motywację, widząc wyraźny cel.

Efekt końcowy…ja w lepszej wersji

W naszej pracy najważniejsze jest wyrobienie sobie nawyku. W nawyk wchodzimy wtedy, gdy motywacja wewnętrzna nie jest już nam potrzebna. Wiele osób myśli, że nawyk jest czymś gorszym od motywacji, ponieważ nawyk oznacza wykonywanie czegoś automatycznie, z przyzwyczajenia. Pozytywny nawyk jest jednak czymś ważniejszym od automotywacji, ponieważ tak naprawdę mało kto jest w stanie podążać dłużej za samą motywacją – u większości ludzi prędzej czy później się ona wypali i jeśli wykonywana czynność nie przejdzie w nawyk, skończy się u nich napęd do działania.

Dlatego też pracując nad sobą nie należy skupiać się na dalekosiężnej motywacji – owszem, należy mieć ją uwadze, ale nie warto na niej polegać. Ćwiczenie motywacji codziennej ma nauczyć systematycznej pracy, którą będziemy w końcu wykonywać, nawet jeśli danego dnia zabraknie nam do tego motywacji.

Warto uświadomić sobie, co jest naszym celem – i że powinno być nim konkretne działanie, a nie sam fakt uzyskiwania jakiejś emocjonalnej gratyfikacji spowodowanej faktem, że coś robimy. Używamy odpowiednich narzędzi, wzmacniając motywację (a więc emocję), aby osiągnąć konkretny cel (działanie, większa nagroda w przyszłości), a nie odwrotnie. Jest to typowa pułapka związana z rozwojem osobistym, gdy sam fakt uczestniczenia w jakimś rozwijającym działaniu daje nam emocjonalną satysfakcję i wzmacnia poczucie własnej wartości, więc nie ma znaczenia co dokładnie robimy i jaki jest nasz cel. W takim wypadku jednak nasz rozwój jest tylko pozorny, bo tak naprawdę nie używamy go do niczego i nie ma on większego sensu. Z automotywacją, jak ze wszystkim, nie należy mylić narzędzia z wyznaczonym sobie celem, nawet jeśli przez jakiś czas naszym celem będzie nauka poprawnego korzystania z tego narzędzia.